Z pierwszej piłki

Był sobie Mundial

poniedziałek, 07 czerwca 2010

Niemcy to kolejny kraj, który zorganizował Mistrzostwa Świata po raz drugi. Turniejowi wyszło to na dobre, ponieważ dzięki temu oglądalismy piekne, nowoczesne stadiony oraz brak infrastrukturalnych niedomagań. Drugi raz z rzędu na Mistrzostwa Świata pojechali Polacy, tym razem pod wodzą Pawła Janasa.

W porównaniu z poprzednim Mundialem nie dokonano żadnych zmian w systemie rozgrywek. 32 zespoły podzielono na osiem grup po cztery zespoły. Grupę A tworzyli gospodarze - Niemcy, Ekwadorczycy, Polacy oraz Kostarykanie, grupę B Anglia, Paragwaj, Trynidad i Tobago oraz Szwecja, grupę C Argentyna, Wybrzeże Kości Słoniowej, Serbia i Czarnogóra oraz Holandia, grupę D Meksyk, Iran, Angola i Portugalia, grupę E USA, Czechy, Włochy, Ghana, Grupę F Australia, Japonia, Brazylia i Chorwacja, grupę G Korea Południowa, Togo, Francja i Szwajcaria, grupę H Hiszpania, Ukraina, Tunezja i Arabia Saudyjska.

Polacy znowu zawiedli. Po przegranej z Ekwadorem 0:2, meczem "o wszystko" było spotkanie z Niemcami. Na nic się jednak zdała dramatyczna walka przez 90. minut i fanomanalne parady Artura Boruca. W 90. minucie Neuville zdobył zwycięskiego gola dla gospodarzy, co odebrało nam jakiekolwiek szanse na awans. Wygrana 2:1 z Kostaryką miała tylko wymiar prestizowy. Z kolei Niemcy pokonali Kostarykę 4:2, zaś Ekwador 3:0. W obu meczach po dwa gole zdobył Miroslav Klose, w starciu z ekwadorczykami, trafienie dołożyl Podolski. Mecz Kostaryki z Ekwadorem zakończył się wygraną tego drugiego 3:0.

Sporo szczęścia mieli Anglicy w grupie B. Ich pierwszy mecz z Paragwajem zakończył się wygraną 1:0 dzięki samobójczemu strzałowi piłkarza Paragwaju. Zwycięstwo z Tryinidadem i Tobago było już całkiem zasłużone i Wyspiarze wygrali 2:0, zaś ze Szwecją zremisowali 2:2. Z kolei Szwedzi bezbramkowo zremisowali z Trynidadem i Tobago (zespół ten grał pod wodzą Leo Beenhakkera) oraz pokonali 1:0 Paragwaj. Pargawajczycy pokonali Trydnidad 2:0.

Argentyna rozpoczęła od zwycięstwa 2:1 z Wybrzeżem Kości Słoniowej, po czym rozgromiła aż 6:0 Serbię i Czarnogórę. Na koniec zremisowała 0:0 z Holandią. "Oranje" natomiast pokonali Serbów 1:0, a WKS 2:1. Serbowie ulegi takze zespołowi WKS 3:2.

Komplet punktów zdobyła Portugalia, pokonaując 1:0 Angolę, 2:0 Iran oraz 2:1 Meksyk. Drugi w kolejności był Meksyk, który pokonał 3:1 Iran oraz zremisował 0:0 z Angolą. Starcie Angloczyków z Irańczykami zakończyło się remisem 1:1.

Włosi 2:0 zwyciężyli z Ghaną, zremisowali 1:1 z USA oraz pokonali 2:0 Czechów, czym zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie. Drugie wywalczyła Ghana, pokonując 2:0 Czechów  i 2:1 USA. Mecz Czechów z Amerykanami zakończył się wygraną Czechów 3:0.

Brazylijczycy pokazali swoją klasę, wygrywając wszystkie mecze w swojej grupie. Na "rozgrzewkę" pokonali Chorwację 1:0, potem 2:0 Australię i 4:1 Japonię. Z kolei Australiczyjcy awans zapewnili sobie wygraną 3:1 z Japonią oraz remisem 2:2 z Chorwacją. Spotkanie Japonii z Chorwacją zakończyło się bezbramkowym remisem.

Francja spisała się dużo lepiej niż cztery lata wcześniej. Najpierw zremisowała ze Szwajcarią 0:0, potem z Koreą Południową 1:1, a awans zapewniła sobie wygrywając 2:0 z Togo. Lepiej spisała się tylko Szwajcaria, która wygrała 2:0 z Togo i z Koreą. Spotkanie togo z koreą, to zwycięstwo Azjatów 2:1.

Hiszpanie też nie zawiedli i wygrali wszystkie mecze tej fazy. Zaczęli od wysokiego "C" gromiąc 4:0 Ukrainę, potem wygrali 3:1 z Tunezją, a na końcu 1:0 pokonali Arabię Saudyjską. Ukraina natomiast powetowała sobie wysoką przegraną z Hiszpanią, również gromiąc 4:0 Arabię Saudyjską. Następnie wygrała 1:0 z Tunezją. Mecz Tunezji z Arabami zakończył się remisem 2:2.

W fazie 1/8 finału, niemcy pokonali Szwecję 2:0, a oba gole zdobył Lukas Podolski. Argentyna natomiast po dogrywce wygrała 2:1 z Meksykiem. Zwycięstwo Anglii nad drużyną Ekwadoru dał Anglii David Beckham strzelając jedynego gola w tym meczu. W1:0 zakończyły się także spotkania Portugalii z Holandią, gdzie zwyciężyli Portugalczycy oraz Włochów z Australijczykami, gdzie wygrali Włosi. O wygranej Ukrainy nad Szwacjarią przesądziła seria rzutów karnych, gdzie lepsi okazali się Ukraińcy. Canarinhos pokonali 3:0 Ghanę, natomiast Francją wygrała 3:1 z Hiszpanią.

W fazie ćwierćfinałowej Niemcom przyszło zmierzyć się z Argentyną. Mecz  i dogrywka zakończyły się wynikiem 1:1, dlatego trzeba było rozsądzić grę za pomocą rzutów karnych. Tu lepsi okazali się gospodarze, wygrywając 4:2. Włosi połozyli kres ukraińskiemu snu o potędze, wygrywając 3:0. Seria rzutów karnych była znów nieodzowna w spotkaniu Anglii z Portugalią. Ostatecznie wygrali Portugalczycy stosunkiem 3:1. Francuzom jedna bramka wystarczyła by odprawić do domu Brazylijczyków, a gola zdobył Henry.

W półfinale Niemcy musieli uznać wyższość Włochów. Po meczu, który nie przyniósł rozstrzygnięcia, Włosi wygrali w dogrywce, strzelając Niemcom dwa gole. Portugalię natomiast wyeliminowała Francja, wygrywając 1:0 po skutecznie wyegzekwowanym rzucie karnym przez Zidane'a.

W meczu o trzecie miejsce gospodarze byli zdeterminowani do wygrania. Tak też sie stało, ponieważ dwa gole zdobył dla Niemiec Bastian Schweinsteiger, a bramkę samobójczą strzelił Armando Petit. Portugalczycy odpowiedzieli tylko jednym strzałem Nuno Gomesa. Niemcy uratowali honor i zajęli u siebie trzecie miejsce.

Nadszedł wielki finał. Bardzo emocjonujący, stoczony pomiędzy Francją a Włochami. Tym meczem swoją sportową karierę zakończył Zinedine Zidane, choć na pewno nie było to dla niego wymarzone pożegnanie. Francuzi prowadzili już od siódmej minuty, gdzi "Zizou" skutecznie wyegzekwował karnego. Włosi jednak się nie poddali i wyrównali w 19. minucie po strzale Marco Materazziego. Ci własnie dwaj zawodnicy w pamięć zapadli najbardziej i to nie z powodu bramek. Do szatni zawodnicy schodzili przy stanie 1:1. Przez kolejne 45. minut nikt nie zdobył żadnej bramki, która przesądzałaby o wyniku. Wobec tego doszło do dogrywki. I w tej części meczu do ostatecznego rozstrzygnięcia nie doszło, lecz... W 111. minucie meczu Zinedine Zidane uderzył bardzo mocno Marco Materazziego głową w klatkę piersiową. Sędzia, powiadomiony o zdarzeniu pokazał Francuzowi czerwoną kartkę. Francuzi grali więc w dziesiątkę i zostali powaznie osłabieni przed serią rzutół karnych. Dopiero ta seria przechyliła szalę zwycięstwa na stronę Włochów, którzy ją wygrali 5:3. Tym sposobem, włosi zostali Mistrzami Świata po raz 4. w historii. Po meczu natomiast poznalismy przyczynę, dla której Zidane uderzył Materazziego. Otóż włoski piłkarz obrażał jego siostrę, co go powaznie rozzłościło.

Królem strzelców Mundialu 2006 został Niemiec, Miroslav Klose z liczbą trafień 6 goli.

Zobacz skrót meczu finałowego Mundialu 2006:

O Mundialu 2006 więcej przeczytasz na portalu Footballblog.pl

środa, 02 czerwca 2010

Mundial 2002 był szczególny z dwóch powodów. Po raz pierwszy w historii odbył się poza Europą i Amerykami, a także został zorganizowany przez dwa kraje. Dla Polaków azjatyckie Mistrzostwa Świata były szczególne z innego powodu – pierwszy raz od 16 lat nasza Reprezentacja miałą uczestniczyć w tej imprezie. Do tego awansowała jako pierwsza z Europy. Znów też padł rekord drużyn zgłoszonych do eliminacji – aż 197!

Od ostatnich finałów MŚ, rozgrywki nie zmieniły się. 32 drużyny podzielone na osiem grup, po cztery każda. Grupę A tworzyły reprezentacje Francji, Senegalu, Urugwaju i Danii, grupę B Hiszpanii, Słowenii, Paragwaju i RPA, grupę C Brazylii, Turcji, Chin i Kostaryki, grupę D Korei Południowej, Polski, USA i Portugalii, grupę E Irlandii, Kamerunu, Niemiec i Arabii Saudyjskiej, grupę F Anglii, Szwecji, Argentyny i Nigerii, grupę G Chorwacji, Meksyku, Włoch i Ekwadoru, natomiast grupę H Japonii, Belgii, Rosji i Tunezji.

Największym rozczarowaniem turnieju była Francja – Mistrz Świata sprzed czterech lat. Wypadła całkowicie słabo, nie zdobywając ani jednego gola i przegrywając 0:1 z Senegalem oraz 0:2 z Danią i bezbramkowo remisując z Urugwajem. Dobrze spisała się Dania, która wygrała 2:1 z Urugwajem oraz zremisowała 1:1 z zespołem Senegalu. Starcie Senegalczyków z Urugwajczykami zakończyło się remisem 3:3.

Przez fazę grupową Hiszpania przeszła jak burza, wygrywając 3:1 ze Słowenią, 3:1 z Paragwajem oraz 3:2 z RPA. Dużo szczęścia miał też Paragwaj, który mimo tej samej ilości punktów co RPA awansował dzięki lepszemu bilansowi bramek, po remisie 2:2 z RPA oraz wygranej 3:1 ze Słowenią. RPA zwyciężyła tylko w jednym spotkaniu ze Słoweńcami, zdobywając jedną bramkę.

Brazylia była rewelacją turnieju. W pełni błyszczała gwiazda Ronaldo, debiutował Ronaldinho, świetnie grali też Roberto Carlos oraz Rivaldo. Canarinhos wygrali 2:1 z Turcją, 4:0 z Chinami oraz 5:2 z Kostaryką. Z kolei Turcy zremisowali 1:1 z Kostarykańczykami oraz pokonali 3:0 chiny, czym również zapewnili sobie awans. Najsłabiej zaprezentowali się Chińczycy, przegrywając 0:2 z Kostaryką.

Polska niestety, zawiodła. Na „dzień dobry” ulegliśmy Koreańczykom 0:2, potem podopieczni Jerzego Engela przegrali z Portugalią aż 0:4. Na otarcie łez pozostała wygrana z USA 3:1. Najlepiej poradzili sobie gospodarze, remisując z USA 1:1 oraz pokonując 1:0 Portugalię. Stracie Amerykanów z Portugalczykami zakończyło się wygraną USA 3:2 i zapewniło tej drużynie awans.

Niemcy nie zawiedli. Wysoko rozgromili Arabię Saudyjską, aż 8:0, hat-tricka zdobył Miroslav Klose. Później zremisowali 1:1 z Irlandią, na końcu pokonując 2:0 Kamerun. W każdym z tych meczów Klose zdobył gola. Dalej awansowała także Irlandia, remisując 1:1 z Kamerunem oraz pokonując 3:0 Arabię. Starcie Arabii Saudyjskiej z Kamerunem zakończyło się wygraną 1:0 Afrykanów, a jedyną bramkę zdobył Samuel Eto'o.

Identyczną liczbą punktów w grupie F pochwalić się mogli Szwedzi i Anglicy, odnosząc po jednym zwycięstwie i dwóch remisach. Rozpoczęli oni od remisu 1:1 między sobą, po czym Szwecja pokonała 2:1 Nigerię oraz zremisowała 1:1 z Argentyną. Natomiast Anglia wygrała 1:0 z Argentyną (karny Beckhama) oraz odniosła remis 0:0 z Nigerią. Argentyna wygrała z Nigeryjczykami strzelając jedną bramkę.

Chorwaci nie zdołali powtórzyć wyczynu sprzed czterech lat. Przegrali 0:1 z Meksykiem, pokonali 2:1 Włochy i na końcu ulegli 0:1 Ekwadorowi. Z grupy wyszedł Meksyk, po wygranych z Ekwadorem 2:1 oraz remisie 1:1 z Włochami, oraz Włosi, którzy pokonali 2:0 Ekwador.

W grupie H najlepiej spisali się współgospodarze Mistrzostw – Japończycy. Rozpoczęli od remisu 2:2 z Belgią, po czym wygrali 1:0 z Rosją oraz 2:0 z Tunezją. Belgowie zaś zremisowali 1:1 z Tunezyjczykami oraz pokonali 3:2 Rosjan, zapewniając sobie druga pozycję. Spotkanie Rosjan z Tunezyjczykami zakończyło się wygraną tych pierwszych 2:0.

W fazie 1/8 finału oglądaliśmy kilka niespodzianek, z czego jedną, szczególnie wątpliwą. Ale po kolei. Niemcy pokonali 1:0 Paragwaj. Anglia trzema bramkami pokonała Danię. Po dogrywce Senegal wyeliminował Szwecję, wygrywając 2:1. Seria rzutów karnych rozstrzygnęła o zwycięstwie Hiszpanii nad Irlandią 3:2. Bez żadnych przeszkód Brazylia pokonała Belgię 2:0, dzięki niezawodnemu Ronaldo i drugiej bramce Rivaldo. USA równiez dwiema bramkami wyeliminowało Meksyk. Japończycy ulegli Turcji 0:1, zaś w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach Korea wygrała z Włochami. Najpierw sędzia usunął z boiska piłkarza Włoch, Francesco Tottiego, za rzekomą symulację (w rzeczywistości Totti był sfaulowany), a potem nie uznał prawidłowej bramki (dopatrzył się spalonego, którego nie było). Po dogrywce Korea wygrala 2:1.

W fazie ćwierćfinałowej, Brazylia pokonała Anglię 2:1. Znów gole strzelili Ronaldo i Rivaldo, a dla Anglii Michael Owen. Po strzele Michaela Ballacka Niemcy pokonali USA 1:0, torując sobie drogę do finału. Po dogrywce Turcy pokonali Senegal 1:0. Zaś Korea... znów uciekła się do niesportowego zachowania. Egipski sędzia nie uznał dwóch prawidłowych bramek dla Hiszpanii: w jednej uznał, że sfaulowano obrońcę Koreańczyków, przy drugiej dopatrzył się przekroczenia linii boiska przy asyście. Oczywiście, nic z tych rzeczy nie miało miejsca. Korea wygrała po serii rzutów karnych 5:3.

Koreańczycy nie zdołali już zrobić przekrętu w półfinałach i ulegli 0:1 Niemcom. Golem znów popisał się Ballack. Świetnie spisała się Turcja, która dotarła aż do półfinału, w którym musiała uznać wyższość Brazylii i takze przegrała 0:1, po bramce Ronaldo. Tak więc czekał nas interesujacy pojedynek o trzecie miejsce: Korea-Turcja oraz mecz finałowy Brazylii z Niemcami.

Mecz o trzecie miejsce zaskoczył Koreańczyków, którzy przegrywali już o 11 sekundy. To jak dotąd najszybciej strzelony gol na Mundialu, a wówczas bodaj najszybszy w historii futbolu. Później sprawiedliwości stala się zadość i Koreańczycy, nie wspierani już przez sędziów musieli uznać wyższośc Turcji. Przegrali 3:2, zajęli czwarte miejsce i byli w siódmym niebie. To największy jak dotąd sukces ich reprezentacji. Trener Guus Hiddink dostał nawet honorowe obywatelstwo Korei.

Nadszedł wielki finał. Przeciwko sobie stanęły dwie najbardziej utytułowane reprezentacje w historii. Niemcy kontra Brazylia. Brazylia miała niepokonanego Ronaldo, świetnie prezentującego się Rivaldo, będącego u progu kariery Ronaldinho, niezłego obrońcę Roberto Carlosa. Natomiast Niemcy mieli Michaela Ballacka, Miroslava Klosego czy bramkarza Oliviera Kahna. Mecz toczył się szybko i był niezłym widowiskiem. Żadnej z drużyn nie udawało się jednak zdobyć gola. Do szatni piłkarze schodzili przy stanie 0:0. Po przerwie było to samo. Ale Ronaldo nie zawiódł. Oliviera Kahna pokonał w 67. minucie. Niemcy choć juz podłamani, nadal walczyli, 13 minut później Ronaldo pozbawił ich złudzeń. Zdobył drugą bramkę, zaś piłkarze Niemiec nie zdołali już odpowiedzieć. Spotkanie zakończyło się wygraną Canarinhos 2:0. Tym samym, piłkarze Kraju Kawy zdobyli dla siebie piąty tytuł Mistrza Świata w historii i do dziś są najbardziej utytułowaną Reprezentacją na świecie.

A królem strzelców został Brazylijczyk Ronaldo, z liczbą ośmiu goli, czyli swoistym rekordem od lat.

Zobacz skrót meczu finałowego Mundialu 2002:

Więcej o Mistrzostwach Świata 2002 przeczytasz na portalu Footballblog.pl

sobota, 29 maja 2010

W 1998 Francja dołączyła do grona krajów, którym po raz drugi powierzono organizację Mistrzostw Świata. Mundial w kraju "Tricolores" ostatnio gościł dokładnie 60 lat wcześniej. Do rozgrywek zgłosiło się znów rekordowa liczba chętnych - bo az 174. Co więcej - na Mundialu 1998 zwiększono także ilość drużyn na nim występujących - z 24 do 32.

Wszystkie druzyny podzielono na 8 grup po 4 reprezentacje. I tak, grupę A tworzyły zespoły Brazylii, Norwegii, Szkocji i Maroko, grupę B Włoch, Chile, Austrii i Kamerunu, grupę C Danii, Arabii Saudyjskiej, Francji oraz RPA, grupę D Bułgarii, Paragwaju, Nigerii i Hiszpanii, grupę E Meksyku, Korei Południowej, Belgii i Holandii, grupę F Jugosławii, Iranu, Niemiec i Stranów Zjednoczonych, grupę G Anglii, Tunezji, Rumunii i Kolumbii zaś grupę H Argentyny, Japonii, Chorwacji i Jamajki.

Jeden z faworytów, Brazylia, zajęła w swojej grupie pierwsze miejsce, choć łatwe to nie było. Ze Szkocją wygrała 2:1 jedynie dzieki bramce samobójczej, pokonała 3:0 Maroko oraz przegrała 2:1 z Norwegią. Juz na tym turnieju przebudzała się gwiazda Ronaldo, który występował już cztery lata wcześniej, lecz wówczas gola nie strzelił. Drugie miejsce w grupie wywalczyli norwegowie po remisach 2:2 z Marokiem i 1:1 ze Szkocją. Z kolei Marokańczycy pokonali Szkotów 3:0.

Swój udział w turnieju Włosi otworzyli remisem 2:2 z Chile. Następnie pokonali 3:0 Kamerun i 2:1 Austrię. Dzieki temu pewnie awansowal iz grupy. słaby poziom reszty grupy spowodował, że Chile, by wysjść wystarczyły trzy remisy. Dzięki 1:1 z Austrią i 1:1 z Kamerunem, południowoamerykański zespół mógł być pewien awansu. Dopomogli im w tym Austriacy i Kameruńczycy, którzy zremisowali ze sobą też 1:1.

Gospodarze pewnie przeszli przez tę fazę, zdobywając komplet punktów. Francuzi pokonali 3:0 RPA i 4:0 Arabię Saudyjską, oraz 2:1 Danię. Dzieki wygranej 1:0 nad Arabią oraz remisowi  1:1 z RPA przejśc dalej mogli takze Duńczycy. Natomiast Arabowie z RPA zremisowali 2:2.

Rewelacja poprzedniego Mundialu, Bułgaria tym razem zawiodła. Najpierw bezbramkowy remis z Paragwajem, następnie porażki 1:0 z Nigerią i 6:1 z Hiszpanią. Ale podobony los spotkał także Hiszpanów - ulegli bowiem 3:2 Nigerii oraz zremisowali 0:0 z Paragwajem. Awansowali Nigeria i Paragwaj, których pojedynek zakończył się wygraną połudionowamerykańskiej drużyny 3:2.

W grupie D najlepiej spisali się Holendrzy, którzy po bezbramkowym remisie z sąsiadami - Belgami, rozgromili 5:0 Koreę i zremisowali 2:2 z Meksykanami. Z kolei Meksykanie równiez odnotwali wygraną z Koreą 3:1, oraz remis 2:2  z Belgią. Z turnieju odpadli Belgowie i Koreańczycy, remisując ze sobą 1:1.

Tradycyjnie nie zawiedli Niemcy. Pokonali 2:0 USA i Iran, oraz zremisowali 2:2 z Jugosławią (co prawda po samobóju). Jugosławianie też odnieśli dwa identyczne zwycięstwa: 1:0 z USA i 1:0 z Iranem. Zaś Stany Zjednoczone musiały uznać wyższość Persów, przegywając 2:1.

Rewelacyjnie zagrali Rumuni. Pokonali zarówno Kolumbię 1:0 jak i Anglię 2:1, a na końcu zremisowali 1:1 z Tunezją. Anglicy stosunkiem 2:0 pokonali natomiast Turcję i Kolumbię. Jedynym zwycięstwem kolumbijczyków była wygrana z Tunezją 1:0.

Koncertowo przez tę fazę rozgrywek przeszła Argentyna. Piłkarze "albi-celestes" wygrali wszystkie spotkania: z Japonią 1:0, z Jamajka 5:0 oraz z Chorwacją 1:0. Gorsi byli Chorwaci, którzy wygrali z Jamajczykami 3:1 oraz z Japonią 1:0. Natomiast Jamajczycy pokonali 2:1 Japonię.

W fazie 1/8 finału Włosi wyeliminowali norwegię, zdobywając tylko jednego gola. Ciekawiej było w straciu Brazylii z Chile, gdzie piłkarze Canarinhos zwycięzyli 4:1 Nigerię, zaś dwie bramki zdobył Ronaldo. Na wyeliminowanie Paragwaju Francja potrzebowałą dogrywki i pokonała go 1:0. Spotkanie Danii z Nigerią zakończyło się podobnie jak Brazylii z Chile, czyli 4:1 dla Danii. Niemcy poradzili sobie z Meksykiem wygrywając 2:1. Piłkarze "Oranje" zwyciężyli Jugosławię 2:1. Chorwaci trafili na Rumunów, pokonując ich drużynę 1:0. Losy meczu dwóch potęg: Argentyny i Anglii ,rozstrzygnęła dopiero seria rzutów karnych, w której górą okazali się "albi-celestes".

Ciekawie zrobiło się w ćwierćfinałach. Walka Francji z Włochami była bardzo zacięta, i przez 90, a potem 120 minut utrzymywał się bezbramkowy wynik. O dalszym awansie zadecydowała seria rzutów karnych, w której górą okazali się gospodarze. Brazylia z kolei wyeliminowała Danię, po wygranej 3:2. Argentynę do domu odprawili holendrzy, pokonując zespół z południowej Ameryki 2:1. Niespodziankę natomiast sprawili Chorwacji, którzy ograli aż 3:0 Niemców.

W fazie półfinałowej znów trzeba było sięgnąć do karnych. Remis 1:1 Brazylii z Holandią, którym zakończył się mecz i dogrywka, musiał zostać rozstrzygnięty serią rzutów karnych. Tutaj znów górą oakzali się Canarinhos pokonując zespół Oranje. Z kolei gospodarze usidlili czarnego konia tych Mistrzostw - zespół Chorwacji, zwyciężając 2:1.

Tak więc w walce o trzecie miejsce przyszło się zmierzyć Chorwatom i Holendrom. I tu doszło o senscaji - Chorwacja wygrała z utytułowaną drużyną, jaką jest Holandia. Dzięki ambitnej postawie, bałkański zespół odniósł pierwszy i największy jak dotąd sukces w historii rodzimej piłki noznej. Wygrana 2:1 zapewniła tej drużynie miejsce na podium Mistrzostw Świata.

Największe emocje zapewnił finał. Mistrzowie Świata z poprzedniego Mundialu, jak również najbardziej utytułowana drużyna na świecie grała przeciwko ambitnym gospodarzom turnieju, którzy jednak dawno nie zaszli tak daleko. Pojedynek dwóch późniejszych gwiazd futbolu - choć i wówczas sporo namieszali w piłce nożnej - Zinedine Zidane z Francji oraz Ronaldo z Brazylii. Mecz rozpoczął się spokojnie, przeciwnicy dążyli do rozpoznawania rywala. Jednak gdy Francuzi zaatakowali, w 27. minucie padł już pierwszy gol. Jego zdobywcą był własnie Zidane. Być może był to najwazniejszy gol w jego karierze, a następny wpadł już kilkanaście minut później, gdy "Zizou" podwyższył na 2:0 tuż przed przerwą. Do szatni zawodnicy schodzili przy stanie 2:0 dla Francji. Brazylijczycy byli podłamani. Przez następnie 45 minut znów nie mogła wpaść żadna bramka. Aż w 90. minucie na 3:0 podwyższył Emmanuel Petit. Dzięki temu, Francja po raz pierwszy w historii została Mistrzem Świata w piłce nożnej.

Królem strzelców został Chorwat, Davor Suker z liczbą 6 goli.

Zobacz skrót meczu finałowego Mundialu 1998:

Więcej o Mistrzostwach Świata 1998 przeczytasz na portalu Footballblog.pl

 

poniedziałek, 24 maja 2010

Zgodnie z od dawna obowiązującą umową, Mistrzostwa Świata odbyły się znowu na kontynencie amerykańskim. Tym razem zorganizowane zostały przez Stany Zjednoczone, które wcześniej przegrały batalię o organizjację tych rozgrywek z Meksykiem w 1986. I choć sportami kojarzonymi z USA są raczej baseball, koszykówka, rugby czy hokej, to na turnieju "soccera" się nie zawiedliśmy.

Po chwilowej zapasci na MŚ w 1990, w 1994 znów padł rekord zespołów zgłoszonych do rozgrywek - aż 147. System rozgrywek pozostał ten sam, ale wprowadzono istotną zmianę: za zwycięstwo przyznawano już 3 punkty, a nie jak dotychczas dwa. Z kolei bramkarz nie mógł brac do rąk, piłki podanej przez kolegę z drużyny. Zespoły podzielono, jak zwykle, na sześć grup po cztery drużyny. Grupę A tworzyli piłkarze USA, Szwajcarii, Rumunii i Kolumbii, grupę B Szwecji, Kamerunu, Brazylii i Rosji, grupę C Niemiec, Boliwii, Korei Południowej i Hiszpanii, grupę D Argentyny, Grecji, Nigerii i Bułgarii, grupę E Irlandii, Włoch, Norwegii i Meksyku zaś grupę F Belgii, Maroka, Arabii Saudyjskiej i Holandii.

Gospodarze wyszli z grupy będąc dopiero na trzecim miejscu, po remisie 1:1 ze Szwajcarią oraz zwycięstwie 2:1 nad Kolumbią. Z meczem tym wiąże się tragiczna historia - obrońca Kolumbii, Andres Escobar strzelił samobójczego gola, zaprzepaszczając szansę zespołu na awans. Po powrocie do kraju został zastrzelony przez fanatycznego kibica, który wpakował w jego ciało 12 ołowianych kul. Kolumbia nie wyszła z grupy, wygrywając tylko 2:0 ze Szwajcarią, zaś przegrała także z Rumunią 3:1. Najlepiej spisali się Rumuni, mimo przegranej 4:1 ze Szwajcarią i po pokonaniu USA 1:0.

Brazylijczycy znacząco dominowali w swojej grupie, pokonując 2:0 Rosję oraz 3:0 Kamerun. Spotkanie Canarinhos ze Szwecją zakończyło się remisem 1:1. Nieco gorzej posżło zawodnikom Szwecji, którzy zremisowali z Kamerunem 2:2 oraz wygrali z Rosjanami 3:1. Spotkanie Rosji z Kamerunem zakończyło się wygraną Rosjan aż 6:1.

Równie dobrze jak Brazylii, poszło też Mistrzom Świata z poprzedniego Mundialu - Niemcom. Także odnieśli dwa zwycięstwa: z Boliwią 1:0 oraz z Koreą Południową 3:2. Zremisowali natomiast z Hiszpanami 1:1. Hiszpanie zaś pokonali 3:1 Boliwię oraz podzielili się punktami z Koreą w meczu zakończonym 2:2. Starcie Boliwii z Koreą zakończyło się bezbramkowym wynikiem.

Z grupy D awansowały trzy drużyny, z których każda odniosła dwa zwycięstwa i jedną porażkę. Tak było z Nigerią, która pokonała 3:0 Bułgarię i 2:0 Grecję, przegrała jednak z Argentyną 2:1. Bułgaria zaś pokonała 4:0 Grecję oraz 2:0 Argentynę, natomiast Argentyna wygrałą z Grecją 4:0. Swojego ostatniego gola na Mundialu zdobył Maradona w spotkaniu z Grekami. Później test antydopingowy wykazał stosowanie niedozwolonych substancji w ciele zawodnika i został on zdyskwalifikowany.

Jeszcze ciekawsza sytuacja miałą miejsce w grupie E. Piłkarze ci nie uraczyli nas wieloma golami, natomiast wszystkie drużyny miały ten sam bilans: 4 punkty, 1 zwycięstwo, jeden remis i jedna porażka. O awansie decydowała więc liczba zdobytych bramek, choć zeby było smiejszniej - wszystkie drużyny miały tyle samo bramek zdobytych, co straconych. Najwyżej plasował się Meksyk, który zdobył i stracił po 3 gole, w meczach z Norwegią (przegrana 0:1), Irlandią (wygrana 2:1) oraz Włochami (remis 1:1). Włosi odnotowali 2 gole strzelone i 2 utracone, po spotkaniu z Irlandią (przegrana 1:0) i wygranej z Norwegią (1:0). O tym, ze futbol jest okrutny przekonali się Norwegowie, którzy po bezbramkowym remisie z Irlandią zajęli ostatnie miejsce, notując 1 gola zdobytego i 1 straconego.

Natomiast w grupie F sytuacja identyczna była jak w grupie D. Dwukrotnie triumfowali Holendrzy (2:1 z Arabią i 2:1 z Marokiem), Arabowie (2:1 z Marokiem i 1:0 z Belgią) oraz Belgowie (1:0 z Marokiem i 1:0 z Holandią).

W fazie 1/8 finału, Hiszpanie nie dali żadnych szans Szwajcarom, wygrywajac aż 3:0. Do domu Belgów odprawili Niemcy, dzieki wygranej 3:2. Symbolicznym końcem wielkiej reprezentacji Argentyny, była porażka 3:2 z Rumunią. Szwedzi rozwiali wszelkie nadzieje Arabii Saudyjskiej, związane z wyjątkowo udanym wystepem i pokonali ich 3:1. Pecha mieli gospodarze, bo trafili na mocną wówczas Brazylię, która wyeliminowała ich po zwycięstwie 1:0. Nie było niespodzianki w spotkaniu Szwecji z Irlandią, gdzie skandynawski zespoł wygrał 2:0. Włosi potrzebowlai dogrywki by pokonać Nigerię 2:1, a w ostatnim meczu tej fazy Bułgaria pokonała Meksyk 3:1, po serii rzutów karnych.

Sensacja miałą miejsce dopiero w ćwierćfinale. Reprezentacja Bułgarii odesłała z kwitkiem zespół Niemiec, wygrywając 2:1. Niemcy, którzy byli pewni awansu, wygrywali już 1:0, by w ciągu trzech minut stracić dwie bramki, które odmieniły losy spotkania. W pozostałych meczach już takich sensacji nie było i Włosi wygrali 2:1 z Hiszpanią, Brazylijczycy pokonali 3:2 Holandię, zaś Szwedzi wyeliminowali Rumunów po serii rzutów karnych.

Niestety, świetnie spisujący się Bułgarzy, w półfinale nie dali rady Włochom i przegrali 2:1. Jednak jak na tę reprezentację to i tak był sukces, że doszli tak daleko. Z kolei piłkarze z Kraju Kawy wygrali minimalnie ze Szwecją 0:1. Tak więc wyłoniono finalistów turnijeu: o trzecie miejsce walczyli Szwedzi i Bułgarzy, zaś o Mistrzostwo Świata - Włosi i Brazylijczycy.

Walka o brąz ostudziła emocje Bułgarów. Po strzałach Tomasa Brolina, Hakana Milda, Henrika Larssona oraz Kenetta Anderssona, piłkarze rewelacji tego turnieju nie mieli nic do powiedzenia. Smak przegranej w jednym z najwazniejszych meczów w historii Bułgarii był gorzki, jednak trzeba pamiętać, że czwarte miejsce na Mundialu to największy sukces tej reprezentacji.

Nadeszło spotkanie finałowe. Ostatni taki finał miał miejsce w 1970, gdzie również walczyli przeciwko sobie Brazylijczycy oraz Włosi. Tytułu Mistrza Świata Canarinhos nie wywalczyli od tamtego czasu. Nie otarli się nawet o Puchar Świata odkąd zdobyli Złotą Nike. W spotkaniu nie widzieliśmy żadnych goli. Do przerwy utrzymywał się wynik 0:0. 90 minut spootkania znów upłynęło pod znakiem bezbramkowego remisu. W dogrywce, przez kolejne 30. minut znów nie oglądamy żadnych bramek. Jak zatem wyłonić Mistrza? Za pomocą serii rzutów karnych. Pierwszy raz w historii o zwycięstwie w Mundialu decyduje seria rzutów karnych. W pierwszej serii pudłują Włosi, a strzał brazylijczyków broni włoski bramkarz. Druga seria celna - trafiają Albertini i Romario. W trzeciej tak samo - Albergio Evani i Branco wykonują swoje zadanie. Pech Włochów w czwartej serii - strzał Massaro zostaje obroniony, zaś do siatki trafia Dunga. Gdy spidłował Roberto Baggio, tytuł Mistrza Świata, po 24. latach znów powędrował do Brazylii. Piłkarze Canarinhos zdobyli czwarty w historii finał Mundialu!

Zaś Królami Strzelców zostali piłkarze ze Wschodu europy: Rosjanin, Oleg Salenko oraz Bułar, Christo Stoiczkow i liczbą trafień 6 goli.

Zobacz skrót meczu finałowego Mundialu 1994:

Więcej o Mundialu 1994 przeczytasz na portalu Footballblog.pl

środa, 19 maja 2010

Włosi byli drugim krajem w historii, który zorganizował Mundial dwukrotnie. Po raz pierwszy w 1934, drugi raz w roku 1990. Choć przygotowania do finałów nie szły najsprawniej, to obawa przed mozliwością odebrania Mundialu, przyspieszyła prace i wszystko odbyło się na czas. Jeżeli zaś chodzi o same rozgrywki, system nie uległ zmianie od 1986.

Na turnieju zabrakło m.in. Francji, Portugalii i Polski. Po raz ostatni w historii, zagrały reprezentacje krajów już później nie istniejących: ZSRR, Czechosłowacji i Jugosławii. Zespoły podzielono na sześć grup po cztery druzyny. I tak: grupa A składała się z kadr Włoch, Austrii, Czechosłowacji i USA, grupa B z Kamerunu, Argentyny, Rumunii i Związku Radzieckiego, grupa C z Brazylii, Szwecji, Kostaryki i Szkocji, grupa D z Kolumbii, Niemiec, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Jugosławii, grupa E z Belgii, Korei Południowej, Hiszpanii i Urugwaju, natomiast grupa F z reprezentacji Anglii, Holandii, Egiptu i Irlandii.

Przez fazę grupową gospodarze przeszli jak burza: wygrali wszystkie trzy mecze, choć dwa z nich zaledwie 1:0 - z Austrią i z USA. Zespół Czechosłowacji pokonali natomiast 2:0, a bramka zdobyta przez Roberto Baggio zostałą uznana za najpiękniejszą jak dotąd w Mundialu. Dobrze spisała się także Czechosłowacja, pokonując Stany Zjednoczone 5:1, natomiast Austriaków 1:0. Z kolei Austria pokonała 2:1 zespół USA.

Sensacją była przegrana Argentyny z Diego Maradoną w składzie, z Kamerunem. "Albi celestes" ulegli 0:1. Awansowali dzięki późniejszej wygranej z ZSRR 2:0 oraz remisie 1:1 z Rumunią. Najlepszy w grupie był jednak Kamerun, który pokonał 2:1 Rumunię i uległa Związkowi Radzieckiemu aż 4:0. Mecz Rumunii z ZSRR zakończył się wygraną Rumunów 2:0, dzieki czemu i tej drużynie udało się awansować.

Świetnie szło zespołowi Canarinhos. Brazylijczycy trzykrotnie triumfowali, pokonując 2:1 Szwecję, 1:0 Kostarykę oraz 1:0 Szkocję. Furorę zrobili Kostarykanie, wychodząc z grupy i eliminując z dalszej walki Szkocję (1:0) oraz Szwecję (2:1). Najsłabiej zaprezentowali się Szwedzi, którzy nawet Szkotom ulegli 2:1.

Tradycyjnie, Niemcy nie zawiedli. Drużyna wtedy jeszcze RFN pokonała 4:1 Jugosławię oraz 5:1 debiutantów - Zjednoczone Emiraty Arabskie. Na koniec zremisowała 1:1 z drużyną Kolumbii. Z grupy awansowały także Jugosławia, po pokonaniu Kolumbijczyków 1:0 oraz ZEA 4:1, oraz Kolumbia wygrywając 2:0 z azjatyckim zespołem.

W grupie E najlepiej zaprezentowali się Hiszpanie. Po remisie 0:0 z Urugwajem, pokonali oni 3:1 Koreę oraz 2:1 Belgię. Drugie miejsce zajęli Belgowie, po pokonaniu 2:0 Koreańczyków oraz 3:1 Urugwaju. Ostatnie spotkanie, w którym Urugwaj zwycieżył Koreę, zapewniło południowoamerykańskiej drużynie wyjście z grupy.

Ciekawostką tego Mundialu był zespół Holandii, prowadzony wówczas przez Leo Beenhakkera. "Oranje" awansowali dalej, mimo ze nie wygrali ani jednego meczu! Spotkania z Egiptem i Irlandią zremisowali 1:1, natomiast z Anglią 0:0. Tak samo zresztą poradziłą sobie Irlandia, która również remisowała trzykrotnie: z 1:1 z Anglią oraz 0:0 z Egiptem. W związku z tym, najlepsza w grupie była Anglia, która pokonała Egipt 1:0.

W meczach 1/8 finału, Kamerun przegrał po dogrywce 2:1 z Kolumbią, a Czechosłowacja wyeliminowała Kostarykę  - 4:1.  Duży w tym udział miał Tomas Skuhravy, będący wówczas w fenomenalnej formie. Starcie Canarinhos z "Albi Celestes" zakończyło się minimalną wygraną tych drugich - zaledwie 1:0. Na tym etapie rozgrywek szczęścia zabrakło Holandii: odpadli po przegranej 2:1 z Niemcami. O wiele lepiej poszło Irlandczykom, którzy remisowali przez 120 minut z Rumunami, by pokonać ich 5:4 w serii rzutów karnych. Na wysokości zadania stanęli gospodarze, pokonując 2:0 Urugwaj. Po dogrywce, piłkarze Jugosławii pokonali Hiszpanów 2:1, a w ostatnim meczu tej fazy, również po dogrywce, piłkarze Anglii wyeliminowali Belgów, zwyciężając 1:0.

Żadnych niespodzianek nie było w ćwiercfinałach. Drużyny, które do tej pory sprawiały niespodziankę, nieoczekiwanie awansując, odpadły i w dalszej fazie rozgrywek widzieliśmy tylko dobrze znane od lat zespoły. Jugosławia walczyła z Argentyną do końca, po 120 minutach remisując 0:0. O zwycięstwie przesądziła seria rzutów karnych, w których Albi Celestes zwyciężyli 3:2. Włosi wyeliminowali Irlandie 1:0, z kolei Niemcy pokonali Czechosłowację po skutecznie wyegzekwowanym karnym. Kamerun także odpadł z turnieju, ulegając Anglii 3:2, po dogrywce. Katem piłkarz z Czarnego lądu okazał się Gary Lineker, który zdobył dwa gole.

W spotkaniach półfinałowych, Włosi bardzo chcieli zwyciężyć. Jednak nie udało im się to - grając z Argentyną remisowali 1:1, a o wyniku miała rozsądzić seria rzutów karnych. Na tym polu lepsza okazała się Argentyna, wygrywając 4:3. Identycznie wyglądała walka Anglii z Niemcami - też remis 1:1, na którym skończyła się dogrywka i seria karnych, w których lepsi okazali się Niemcy - także 4:3. A zatem finał tych Mistrzostw miał byc identyczny jak cztery lata temu: spotkanie dwóch gigantów - Argentyny i Niemiec. Tyle, że z niewidocznym Maradoną.

Wcześniej odbył się jednak mecz o trzecie miejsce. Przeciwko sobie stanęły dwie drużyny z ambicjami o najwyższe trofeum, a musiały zadowolic się tylko pojedynkiem o trzecie miejsce. Ale to Włosi grali przed swoją publicznością i to oni byli bardziej zdeterminowani. Przez większą część meczu utrzymywał się bezbramkowy remis. Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatnich dwudziestu minutach. Prowadzenie dla Włoch zdobył Roberto Baggio w 72. minucie. Jednak 10 minut później do wyrównania doprowadził David Platt. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 86. minucie, gdy włoski piłkarz, Salvatore Schilacci skutecznie wyegzekwował karnego. Włosi pokonali Anglię 2:1 i zajęli trzecie miejsce.

Nadeszło spotkanie finałowe. Mecz miał być rewanżem za spotkanie sprzed czterech lat, także finałowe. Także Niemcy kontra Argentyna. Kolejny raz w historii, walczyły ze soba drużyny, z których każda mogła zdobyć Mistrzostwo Świata po raz trzeci. Były emocje, lecz brakowało goli. W pierwszej połowie nie padła ani jedna bramka. Do szatni zawodnicy schodzili przy stanie 0:0. Niewiele lepiej było w drugiej połowie. Żadna z drużyn nie mogła objąć prowadzenia. Jedyny gol padł w 85. minucie, w dodatku - z karnego. Strzelcem był Niemiec Adreas Brehme. Rewanż Niemcom się udał - powetowali stratę sprzed czterech lat. Jednak sam mecz uznawany jest za jeden z najgorszych - bo nie zachwycił poziomem, nie zachwycił pieknymi bramkami. Ale przeszedł do historii z innego powodu - po raz pierwszy w meczu o tak dużą stawkę, piłkarze oglądali czerowne kartoniki. Byli to zawodnicy Argentyny - Pedro Monzon i Carlos Dizotti.

Królem strzelców turnieju został Salvatore Schilacii z liczbą sześciu trafień.

Zobacz skrót meczu finałowego:

Więcej o Mundialu 1990 przeczytasz na portalu Footballblog.pl

piątek, 14 maja 2010

Na gospodarza Mistrzostw Świata 1986 wybrano ponownie Meksyk. Po raz pierwszy w historii zdarzyło się, by drugi raz organizować Mundial w tym samym kraju - ale zawiodła wówczas Kolumbia, zaś MŚ w Meksyku z 1970 zapamiętano jako jedne z najpiekniejszych. "Ręka Boga" od początku trzymałą pieczę nad tymi rozgrywkami - gdy w 1985 roku meksyk nawiedziło trzęsienie ziemi, stadionom nic się nie stało.

Padł kolejny rekord drużyn zgłoszonych do eliminacji - 113. Podobnie jak cztery lata wcześniej, wyłoniono spośród nich 24, które miały się zmierzyć ze sobą w finałach rozgywek. Wprowadzono jedną zmianę - po wyjściu z grupy, zespoły walczyły ze sobą już w 1/8 finału, a nie przechodziły do następnych grup.

Druzyny podzielono na sześć grup po cztery zespoły. I tak, grupę A stanowiły reprezentacje Włoch, Bułgarii, Argentyny i Korei Południowej, grupę B Meksyku, Belgii, Paragwaju i Iraku, grupę C Francji, kanady, ZSRR i Węgier, D Hiszpanii, Brazylii, Algierii i Irlandii Północnej, grupę E RFN, Urugwaju, Danii i Szkocji zaś grupę F Polski, Maroka, Portugalii i Anglii.

Argentyna z Diegiem Maradoną w składzie była wówczas w wielkiej formie. Pierwsze miejsce w grupie zapewniła sobie wygrywając 3:1 z Koreą Północną, remisując 1:1 z Włochami oraz pokonując 2:0 Bułgarię. nieco gorzej poszło Włochom, którzy uplasowali się na drugiej pozycji po remisie 1:1 z Bułgarią i wygranej 3:2 z Koreńczykami. Układ rozgrywek sprawił, ze awansowała dalej rownież drużyna z trzeciego miejsca, zatem Bułgaria, po remisie z Koreą 1:1 również wyszła z grupy.

Na wysokości zadania stanęli gospodarze, którzy również dobrze grali u siebie 16 lat wcześniej. Zajęli w swojej grupie pierwsze miejsce, po pokonaniu Belgów 2:1, remisie 1:1 z Paragwajem oraz pokonaniu Iraku 1:0. Z grupy wyszli także Paragwajczycy, pokonując 1:0 Irak i remisując 2:2 z Belgią, oraz Belgowie eliminując Irakijczyków po wygranej 2:1.

W grupie C znakomicie spisywała się reprezentacja ZSRR, gromiąc 6:0 Węgrów, remisując 1:1 z Francją i ogrywając Kanadę 2:0. Nie gorzej poszło "Trójkolorowym", którzy pokonali Kanadyjczyków 1:0 oraz 3:0 Węgrów. Z turnieju odpali zawodnicy Węgier i Kanady, po spotkaniu zakończonym wygraną 2:0 madziarskiej kadry.

Canarinhos niepodzielnie rządzili w grupie D. Wygrali wszystkie trzy mecze: z Hiszpanią 1:0, takim samym stosunkiem z Algierią oraz 3:0 z Irlandią Północną. Drugie miejsce w grupie zajęli Hiszpanie, wygrywając z Irlandią Północną 2:1 oraz z zespołem Algierii 3:0. Remis 1:1 Irlandii i Algierii sprawił, że obie drużyny musiały pożegnać się z tym turniejem.

W wielkiej formie byli także Duńczycy, którzy sensacyjnie wygrali komplet meczów, pokonując 1:0 Szkocję, 6:1 Urugwaj oraz 2:0 Niemców. Zawodnicy RFN pokonali tylko Szkocję 2:1, a z Utrugwajem zremisowali 1:1. Dzieki bezbramkowemu remisowi ze Szkocją, piłkarze Urugwaju równiez mogli awansowac do dalszego etapu rozgrywek.

Zawodzili Polacy. Brązowi medaliści sprzed czterech lat zaledwie bezbramkowo zremisowali z drużyną Maroka i ulegli 3:0 Anglikom. Uratowała nas bramka na 1:0 Włodzimierza Smolarka w meczu z Portugalią, dzięki której zwyciężyliśmy. Jak się póxniej okazało, była to nasza jedyna bramka w tym turnieju. W pozostałych meczach, Maroko zremisowało 0:0 z Anglią oraz pokonało 3:1 Portugalię, zaś starcie Portugalczyków z anglikami zakończyło się przegraną Anglii 0:1.

W meczach 1/8 finału, dobrą passę podtrzymywali gospodarze, wygrywając 2:0 z Bułgarią. Z turnieju odpadł ZSRR po meczu z Belgią, gdzie do wyłonienai zwycięzcy konieczna była dogrywka. Ostatecznie to Belgowie wygrali 4:3. Polacy nie potrafili pokonać Brazylijczyków. Odpadliśmy po przegranej 0:4, choć wynik nie odzwierciedlał tego co działo się na boisku. Brazylijczykom dopomógł także sędzia, dyktując 2 rzuty karne. Piłkarze Argentyny skromnie pokonali Urugwaj, zaledwie 1:0. Smak przegranej odczuli także Włosi, ulegając 0:2 drużynie Francji. Jedną bramkę dla "Trójkolorowych" zdobył Michel Platini. 1:0 wygrała takze drużyna Niemiec nad zespołem Maroka. Anglicy pokonali 3:0 Paragwaj, dwa gole strzelił świetnie się wówczas prezentujący snajper - Gary Lineker. W ostatnim meczu tej fazy rozgrywek, Hiszpanie pokonali aż 5:1 Duńczyków. wyłonione zostały więc drużyny, które miały grać ze sobą w ćwierćfinałach.

Pojedynki ćwierćfinałowe były zacięte. Najlepiej swiadczy o tym fakt, że w aż trzech spośród czterech o wyniku decydowała seria rzutów karnych. Były one nieodzowne w meczu Francji z Brazylią. Po golach Platiniego i Carecy, utrzymywał się remis 1:1, przez całą drugą połowę. Choć szanse na karnego miał zespół Brazylii, jednak Zeca nie wykorzystał tej oczywistej okazji do zdobycia gola. Dogrywka nie przyniosła rezulatatu, więc w serii rzutów karnych Francuzi wygrali 4:3.

Do takiego rozwiązania dojśc musiało także w meczu gospodarzy z Niemcami. Utrzymujący sie wynik 0:0 po 120 minutach gry, musiał zostać rozstrzygnięty karnymi własnie. Na tym polu lepsi okazali się Niemcy, wygrywając 4:1.

Do historii przeszło spotkanie Argentyny z Anglią. To własnie w tym meczu, "boski Diego" potrafił wyrolować całą obronę Anglii, po czym zdobył gola... ręką. Ta akcja znana jest całemu światu jako "ręka Boga". Gol Maradony nigdy nie powinien zostać uznany. Jednak został i gdy ten sam piłkarz strzelił druga, zwycięską i genialną bramkę w tym meczu, nic nie potrafiło zatrzymać rozpędzonej Argentyny. Nawet Gary Lineker, strzelający kontaktowego gola.

Ostatni mecz ćwierćfinałowy też wymagał rozstrzygnięcia w karnych. Hiszpanie z Belgami kończyli 90. minut przy stanie 1:1, a że nic nie dała dogrywka, trzeba było sięgnąc po raz trzeci po tą metodę. Na tym polu lepsi okazali się Belgowie wygrywając 5:4 w karnych.

Emocjonujące były półfniały. Niemcy wygrali z Francuzami 2:0. W takim samym stosunku, Argentyńczycy (kolejny popis Maradony) pokonali Belgów. Belgowie po raz pierwszy zaszli tak daleko, choć został im zaledwie mecz o trzecie miejsce.

W meczu o brąz Francuzi stanęli przeciwko Belgom. W meczu nie zagrał już Platini. Remis 2:2 utrzymywał się do końca meczu, konieczna więc była dogrywka. W dogrywce liczyli się już tylko Francuzi. Dołożylo kolejne dwa trafienia, dzięki czemu mecz zakończył się wynikiem 4:2 i trzecie miejsce przypadło Francji.

Argentyna - Niemcy. Pojedynek gigantów. Jednym z gigantów i geniuszy futbolu był na pewno Diego Maradona. Choć nie zdobył bramki w meczu finałowym, przyczynił się znacznie do wygranej. Przede wszystkim tym, ze to własnie jego kryli zawodnicy Niemiec, zaś inni piłkarze mieli znacznie większa swobodę. Jako pierwsi gola zdobyli Argentyńczycy. Strzał Jose Luisa Browna dał prowadzenie zespołowi "albi-celestes" w 23, minucie. do przerwy nic się nei zmieniło i zawodnicy schodzili do szatni przy stanie 1:0 dla Argentyny. W dziesiątej minucie drugiej połowy na 2:0 wynik podwyższył Jorge Valdano. Wydawało się, że Argentynie nic już nie odbierze zwycięstwa. Jednak niemcy przebudzili się i w 74. minucie padł kontaktowy gol Karla Heinza Rummenigge. To jednak nie koniec emocji. W 80. minucie było już 2:2 dzięki Rudiemu Vollerowi. Maradona zabłysnął jednak i wtedy i dzięki jego asyście z 83. minuty, najważniejszą bramkę swojego życia zdobył Jorge Burruchaga. W ten sposób, Argentyna ponownie została Mistrzem Świata. A Diego Maradona został okrzyknięty najlpeszym piłkarzem od czasów Pelego.

Zaś królem strzelców Mundialu 1986 został Anglik, Gary Lineker z liczbą 6 goli.

Zobacz bramki Maradony z meczu z Anglią:

Zobacz skrót meczu finałowego mundialu 1986:

O Mundialu 1986 więcej przeczytasz na portalu Footballblog.pl

piątek, 07 maja 2010

Kolejny Mundial i kolejna rewolucja. Na Mistrzostwach Świata finalistów nie było już 16, jak dotąd, tylko o osmiu więcej. O rosnącej sile futbolu świadczyło zwiększenie drużyn deklarujących przystapienie do eliminacji - aż 105. Wielkie piłkarskie święto miało więc zostać złozone z 52 meczów.

Hiszpańskiemu Mundialowi słuzyło mnóstwo stadionów - w tym te najważniejsze: Camp Nou oraz Santiago Bernabeu. Do rozgrywek, po raz trzeci z rzedu, zakwalifikowali się Polacy, jednak ze względu na stan wojenny, nie mieliśmy możliwości rozegrać dodatkowych sparingów, sprawdzająych formę naszych piłkarzy. Selekcjoner Antoni Piechniczek musiał więc wybierac skład "w ciemno". Miał jednak dobrego nosa.

24 zespoły podzielono na 6 grup: grupa A złożona była z reprezentacji Włoch, Polski, Kamerunu oraz Peru, grupa B z Niemiec, Algierii, Chile i Austrii, grupa C z Argentyny, Węgier, Salwadora i Belgii, grupa D z Anglii, Francji, Czechosłowacji i Kuwejtu, grupa E z Hiszpanii, Hondurasu, Jugosławii oraz Irlandii Północnej, natomiast grupa F z Brazylii, ZSRR, Szkocji i Nowej Zelandii. Ufff... to już wszyscy uczestnicy.

Niewiele brakowało, zeby Polska odpadła z Mistrzostw Świata już w fazie grupowej, gdyż po dwóch bezbramkowych remisach z Włochami i Kamerunem, szykował się kolejny z Peru. W pierwszej połowie utrzymywał się ciągle stan 0:0. Na szczęscie druga połowa należała już do nas i po golach Smolarka, Laty, Bońka, Buncola i Ciołka i jednym trafieniu Peruwiańczyków, wygralismy 5:1 i przeszliśmy do następnej fazy. Do awansu, Włochom wystarczyły trzy remisy - oprócz spotkania z Polską, zremisowali 1:1 z Peru oraz 1:1 z Kamerunem. Spotkanie Peru z Kamerunem, to kolejny bezbramkowy remis.

Aż trzy drużyny w grupie B miały po cztery punkty, więc o wyjściu decydował stosunek bramek. Najlepszy bilans mieli Niemcy, po spotkaniach z Algierią (przegranym 1:2), Chile (wygrana 4:1) oraz Austrią (wygrana 1:0). Nieco gorzej pisała się austria, która wygrała z Chile 1:0 oraz z Algierią 2:0. Z kolei Algieria pokonała Chile 3:2.

Argentyna, mająca w swoim składzie Diego Maradonę, niespodziewanie uległa 0:1 Belgom. Wygrała jednak kolejne mecze 4:1 z Węgrami i 2:0 z Salwadorem. Jedyny w historii, dwucyfrowy wynik spotkania padł w meczu Węgier z Salwadorem, który Madziarzy wygrali 10:1. Nic im to jednak nie dało, gdyż po remisie 1:1 z Belgią nie zdołali nawet wyjść z grupy. Belgowie pokonali 1:0 druzynę z Salwadoru, po czym zajęli pierwsze miejsce w grupie.

Komplet zwycięstw odniosła Anglia, pokonując 3:1 Francję, 2:0 Czechosłowację, oraz 1:0 Kuwejt. "Trójkolorowi" odnotowali jedno zwycięstwo 4:1 z Kuwejtem, oraz remis 1:1 z Czechosłowakami. Wynikiem 1:1 zakończył się również mecz pomiędzy Kuwejtem a Czechosłowacją.

W grupie D, najlepiej poradziła sobie druzyna Irlandii Północnej, która po remisie 0:0 z Jugosławią i 1:1 z Hondurasem, pokonała zespół gospodarzy 1:0 i zajęła pierwsze miejsce. Druga była Hipszania, która zremisowała 1:1 z Hondurańczykami oraz 2:1 Jugosławię. Jugosłowianie z kolei pokonali 1:0 zespół Hondurasu.

W wielkiej formie była Brazylia, która uzbierała komplet punktów po zwycięstwach z ZSRR 2:1, Szkocją 4:1 oraz Nową Zelandią 4:0. Z grupy wyszedł także Związek Radziecki, który zwyciężył 3:0 z Nową Zelandią oraz zremisował 2:2 ze Szkotami. Szkoci zaś, aż 5:2 pokonali druzynę Zelandczyków.

Mecze drugiej rundy rozgrywały drużyny wyłonione w fazie grupowej, w kolejnych grupach. Zespoły podzielono na cztery grupy, po trzy reprezentacje.

Polacy trafili na grupę z Belgią oraz Związkiem Radzieckim. Belgów pokonaliśmy 3:0 po hat-tricku Zbigniewa Bońka, lecz brakło nam sił na ZSRR - zaledwie bezbramkowy remis. Związek Radziecki pokonał zaś Belgię 1:0 i przy takim wyniku, to Polska awansowała dalej.

W drugiej grupie, najlepiej zagrali Niemcy, którzy zremisowali 0:0 z Anglią oraz pokonali 2:1 Hiszpanów. Gospodarze odpadli po bezbramkowym remisie z Anglikami.

Kolejnym wyłonionym finalistą zostali Włosi, pokonując 2:1 Argentynę i eliminując Brazylię, po wygranej 3:2. Starcie dwóch wielkich drużyn z Ameryki Południowej, zakończyło się zwycięstwem Brazylii 3:1.

Francuzi, z Michelem Platinim w drużynie, gładko awansowali dalej, pokonując 1:0 Austriaków, oraz 4:1 Irlandię Północną. Austria oraz Irlandia zaledwie zremisowały ze sobą 2:2.

Rozpoczęły się mecze półfinałowe. Polacy trafili na Włochów, mieli jednak pecha - w meczu z ZSRR czerwoną kartkę dostał Zbigniew Boniek, więc nie mógł zagrać przeciwko Italczykom. Włosi dali popis gry - zwłaszcza Rossi, który strzelił nam dwa gole. Do fianłu zakwalifikowala się więc drużyna z południa europy, Polakom pozostawiając mecz o trzecie miejsce.

W drugim meczu półfinałowym, RFN zmierzył się z Francją. Spotkanie było bardzo zacięte i ekscytujące - mecz kończył się wynikiem 1:1, więc konieczna była dogrywka. Po dogrywce nadal utrzymywał się remis, jednakże powiększony do 3:3. Skorzystano więc z wyłonienia zwycięzcy serią rzutów karnych. Tu lepsi okazali się Niemcy i "Trójkolorowych" czekał ten sam los co Biało-Czerwonych - mecz o trzecie miejsce.

W meczu tym górą okazali się Polacy, jednak trzeba odnotowac, że Francuzi nie wystawili kilku ważnych graczy - między innymi Platiniego, Girresse'a czy bramkarza Jean-Luca Ettoriego. Do przerwy prowadzilismy 2:1, w drugiej połowie zwiększylismy prowadzenie na 3:2. Drugi i ostatni raz w historii przywieźliśmy nagrodę z finałów Mistrzostw Świata. Drużyna Polaków znów stała się bohaterami w naszym kraju.

Nadeszło w końcu spotkanie finałowe. Po raz drugi w historii (wcześniej miało to miejsce w 1970) stawały przeciwko sobie dwie drużyny, mające wcześniej dwa zwycięstwa w historii Mistrzostw Świata. tym razem walczyły tylko o tytuł - bo Złotą Nike, na własnośc dostali już Brazylijczycy. Mecz rozpoczął się dla Włochów fatalnie - w siódmej minucie kontuzja Grazianiego, później niewykorzystany karny. Do szatni zawodnicy schodzili przy stanie 0:0. Pierwszą bramkę strzelił Paolo Rossi w 57. minucie. Włosi nabrali wiatru w żagle. 12 minut póżniej na 2:0 podwyższył Marco Tardelli - ten sam, który nie strzelił wczesniej karnego. Gdy w 81 minucie bramkę na 3:0 zdobył Alessandro Altobelli, było już po meczu. Jedyne trafienie Niemców to strzał Paula Breitnera z 83. minuty. Tym samym, włosi po raz trzeci w historii zostali mistrzami Świata w piłce noznej - po raz pierwszy od 1938 roku.

A królem strzelców również został Włoch, Paolo Rossi, z wynikiem 6 goli.

Zobacz skrót meczu finałowego Mundialu 1982:

Więcej o Mundialu 1982 przeczytasz na portalu footballblog.pl,/a>


środa, 28 kwietnia 2010

Mundial 1978 znów odbył się w Ameryce Południowej. Znów, bo przez ostatnie lata była to (zgodnie z umową) Europa - Anglia 1966 i Niemcy 1974 bądź Ameryka Północna - Meksyk 1970. Kolejny rekord pobiła liczba zespołów chcących wziąć udział w eliminacjach do MŚ - ponad 100 - co skłoniło organizatorów do nowej metody rozwiązywania problemu wyłaniania finalistów - serii rzutów karnych.

Ze względu na zamieszki polityczne, w tamtym czasie w Argentynie, wokół Mundialu zaczęło się robić niebezpiecznie. Jednak w porę rząd porozumiał się z opozycją i udało się zorganiować wspólnie piłkarskie święto w pokojowej atmosferze. Spośród 16 drużyn, które zakwalifikowały się do Mundialu była, po raz drugi z rzędu, Polska. Bez zmian - reprezentacje podzielono na cztery grupy, po cztery drużyny. Grupa A: Francja, Włochy, Węgry, Argentyna, grupa B: Niemcy, Polska, Tunezja i Meksyk, grupa C: Austria, Hiszpania, Brazylia i Szwecja oraz grupa D: Hiszpania, Peru, Iran i Szkocja.

W grupie A, najlepiej spisali się Włosi. Wygrali wszystkie trzy mecze: z Francja 2:1, z Węgrami 3:1 oraz z Argentyną - 1:0. Gospodarze co prawda ulegli zespołowii Italii, ale udało im się awansować, po wygranej z Francją 2:1 oraz z Węgrami, takim samym stosunkiem punktów. Francuzom udało się wygrać jedynie spotkanie z Węgrami, 3:1.

Podopieczni Jacka Gmocha znowu musieli staczać ciężki bój z Niemcami. Udało się jednak bezbramkowo zremisować. Następnie pokonali oni 1:0 Tunezję oraz 3:1 zespół Meksyku. Z kolei Niemcy pokonali 6:0 Meksyk oraz zremisowali 0:0 z Tunezją, natomiast Meksykanie ulegli Tunezyjczykom 3:1.

Z grupy C, awansowali Austriacy oraz Brazylijczycy, uzyskując taką samą liczbę punktów. Austria pokonała 2:1 Hiszpanię oraz 1:0 Szwecję, po czym uległa Brazyliczykom 0:1. Z kolei Canarhinos zremisowali 1:1 ze Szwecją oraz bezbramkowo z Hiszpanią. Starcie Hiszpanów ze Szwedami zakończyło się przegraną Skandynawów 0:1.

By wyjść z grupy D wystarczyły trzy punkty. Tyle uzyskała Holandia, wygrywając 3:0 z Iranem, oraz remisując 0:0 z Peru. Przegrałą natomiast z drużyną Szkocji 2:3. Lepiej spisali się Peruwiańczycy, którzy pokonali 3:1 Szkocję oraz 4:1 Iran. Natomiast Szkoci z Irańczykami podzielili się punktami, remisując 1:1.

Po tej fazie Mistrzostw, rozpoczęły się mecze II rundy, gdzie znów drużyny podzielono na grupy. Pierwsza grupa była najbardziej europejska: występowały tam zespoły Niemiec, Włoch, Austrii i Holandii. Najlepiej poradzili sobie Holendrzy, najpierw ogrywając 5:1 Austriaków, potem remisując z RFN 2:2 oraz pokonując Włochów 2:1. W pozostałych meczach Włosi bezbramkowo zremisowali z Niemcami, oraz pokonali 1:0 Austrię, natomiast Niemcy ulegli Austriakom 3:2.

Trudniejsze zadanie miała Polska, która trafiłą do grupy "amerykańskiej" - z Brazylią, Argentyną i Peru. Z gospodarzami przegraliśmy 0:2, udało się nam wygrać z Peru 1:0, po strzale Szarmacha. Szans na awans pozbawił nas mecz z Brazylijczykami, przegrany przez nas 1:3. Argentyńczycy zremisowali 0:0 z Brazylią oraz pokonali 6:0 Peru, dzięki czemu wywalczyli sobie udział w wielkim finale. Natomiast Brazylia pokonała 3:0 drużynę Peru.

Taki układ sprawił, ze w pojedynku o trzecie miejsce bój miały stoczyć zespoły Brazylii oraz Włoch, natomiast walka o najwyższe trofeum rozegrać się miała pomiędzy gospodarzami turnieju - Argentyną, a Holandią. Mecz Brazylia - Włochy od początku układał się nie po myśli Italian. Już w pierwszej połowie stracili dwie bramki po strzałach Nelinho i Dirceu, dokładając jedno trafienie w drugiej połowie. Trzecie miejsce Mistrzostw Świata zdobyła więc Brazylia.

Nadszedł wielki finał. Przeciwko sobie stanęły druzyny "Oranje" oraz "albi-Celestes". Na pierwszą bramkę trzeba było czekać do 38. minuty. Wtedy to piłkarz Argentyny, Mario Kempes otworzył wynik spotkania. Do szatni piłkarze schodzili przy stanie 1:0 dla gospodarzy. Taki sam wynik utrzymywał się do końca drugiej połowy, lecz przed końcem Dick Nanniga, który wyrównał na 1:1. Holendrzy mogliby wygrać ten mecz, gdyby w ostatnich sekundach przed końcowym gwizdkiem, Rob Resenbrink trafił do bramki, a nie w słupek. Spotkanie wymagało dogrywki. Jednak ta część meczu należała już tylko do Argentyny - strzały Kempesa oraz Bertoniego ostatecznie zadecydowały o wygranej "albi-celestes".

Królem strzelców turnieju został tenże właśnie Mario Kempes, który zdobył 6 goli.

Zobacz skrót meczu finałowego:

Więcej o Mundialu 1978 przeczytasz na portalu Footballblog.pl

czwartek, 22 kwietnia 2010

Mistrzostwa Świata organizowali tym razem Niemcy. Nowym trofeum został Puchar Świata, który zastąpić miał Złotą Nike, która na własność trafiła do brazylijskiej federacji za trzykrotne zajęcie pierwszego miejsca. Kolejną zmiana był system rozgrywek - po wyjściu z fazy grupowej trafiało się do jednej z dwóch grup, z której znów wychodziły dwie najlepsze drużyny. W ten sposób wyłaniano czterech finalistów - ci, którzy zajęli pierwsze miejsce w grupie grali o złoto, drudzy - o trzecie miejsce.

Wśród 16 drużyn spośród 99 zgłoszonych do eliminacji znalazła się po długiej przerwie Polska. Zespoły podzielono na grupy: Grupa A złożona z Niemiec Wschodnich i Zachodnich, Chile i Australii, B, którą tworzyły Brazylia, Jugosławia, Zair i Szkocja, C: Urugwaj, Holandia, Szwecja i Bułgaria oraz D: Włochy, Haiti, Polska i Argentyna.

Mecze w grupie A były o tyle ciekawe, ze podzielony naród niemiecki, musiał toczyć bratobójczą walkę. Co więcej, to NRD awansowało z pierwszego miejsca, a nie teoretycznie silniejsze RFN. RFN pokonało 2:0 Chile oraz 3:0 Austrajiczyków, po czym uległo 0:1 zespołowi NRD. Natomiast enerdowcy wygrali 2:0 z Australią i zremisowali z Chile. Pojedynek Australii z Chile zakończył się bezbramkowym remisem.

W grupie B, Brazylia nie błyszczała już tak jak jeszcze 4 lata wcześniej. Nie było w jej składzie m.in. Pelego. Canarinhos remisowali bezbramkowo z Jugosławią i Szkocją, oraz pokonali Zair 3:0. Z kolei Jugosławia pokonała aż 9:0 Zair oraz zremisowała 1:1 ze Szkocją. Najsłabszą drużyną był Zair, który nawet Szkocji uległ 0:2.

W grupie C, Holandia pokonała 2:0 Urugwaj, zremisowała 0:0 ze Szwecją oraz pokonała Bułgarów 4:1. Drugą druzyną, która z grupy wyszła była Szwecja, zapewniając sobie awans bezbramkowym remisem z Bułgarią i wygraną 3:0 z Urugwajem. Starcie Urugwaj-Bułgaria to remis 1:1.

Ale dla Polaków najwazniejsza była grupa D, w której świetnie radzili sobie nasi rodacy. Dzięki wygranej 3:2 z Argentyną, 7:0 z Haiti oraz 2:1 z Włochami zostalismy rewelacją tej fazy rozgrywek, wygrywając wszystkie trzy mecze. Oprócz nas udało się także awansowac Argentynie, która zremisowala z Włochami 1:1 oraz pokonała Haiti 4:1. Mecz Italian z Haitańczykami zakończył się wygraną europejczyków 3:1.

Do pierwszej grupy drugiej rundy trafili piłkarze Holandii, Argentyny, Brazylii i NRD, natomiast nam przypadła gra z zespołami Jugosławii, RFN i Szwecji. W grupie pierwszej, wszystkie trzy mecze zwyciężyła Holandia, pokonując 4:0 Argentynę, 2:0 NRD oraz 2:0 Brazylię. Z kolei Canarinhos zwyciężyli 1:0 NRD oraz 2:1 Argentynę. Remisem 1:1 zakończyło się starcie NRD i Argentyny.

Polacy natomiast pokonali 1:0 Szwedów oraz 2:1 Jugosławię. Gdybyśmy pokonali w ostatnim "meczu na wodzie" Niemców, uzyskalibyśmy komplet punktów potrzebny do gry o złoto. Niestety, przegralismy 0:1. Drużyna RFNu pokonała natomiast Jugosławię 2:0 oraz 4:2 Szwecję. Bez punktów tę fazę zakończyła Jugosławia, ulegając Szwecji 2:1.

Taki układ sprawił, ze otrzecie miejsce grali Polacy z Brazylią. Dzięki strzałowi Grzegorza Laty, który zdobył jedyną bramkę meczu, Polacy pokonali Mistrzów Świata ostatniego Mundialu. Była to też jedyna wygrana z zespołem Brazylii w historii polskiej piłki. To także największe sukcesy polskiej reprezentacji pod wodzą trenera, Kazimierza Górskiego.

Nadszedł w końcu wielki finał. Przeciwko sobie stanęły reprezentacje Holandii oraz Niemiec. Pierwszą bramkę zdobyli już w drugiej minucie Holendrzy, po strzale z karnego po faulu na Johanie Cruijffie. Podobnie gola zdobyli Niemcy, lecz w tym przypadku do dzisiaj pozostają wątpliwości, czy aby na pewno faul na Holzbeinie nie był symulowany. Jednak bramka z karnego została zaliczona. Kolejną bramkę dołozył w 43. minucie Gerd Muller. Do szatni piłkarze schodzili przy stanie 2:1 dla gospodarzy. W drugiej połowie żadna bramka nie padła. tym samym, Niemcy zdobyli drugie Mistrzostwo Świata w historii.

Królem strzelców został natomiast Polak, Grzegorz Lato, który strzelił 7 goli.

Więcej o wyczynach Polaków na Mundialu przeczytasz we wpisie Polacy na Mundialu - cz. 2.

Zobacz skrót meczu finałowego z Mundialu 1974:

Więcej o Mundialu 1974 przeczytasz na stronie Footballblog.pl

sobota, 17 kwietnia 2010

Mistrzostwa Świata 1970 po raz pierwszy odbyły się poza Europą i Ameryką Południową. Na gospodarza wybrano Meksyk, który o to prawo rywalizował z Argentyną. Po raz pierwszy również wprowadzono pewne zmiany reguł gry. Umożliwiono zmianę zawodników podczas meczu (w liczbie 2) oraz zaczęto uzywac systemu czerwonych i żółtych kartek. Burzliwe były eliminacje - mecze pomiędzy Salwadorem a Hondurasem stały się przyczyną konfliktu zbrojnego pomiędzy tymi państwami.

Mecze odbywały się na stadionach w stolicy Meksyku (Estadio Azteca), oraz w Guadalajarze, Puebli, Toluce oraz w Leonie. 16 druzyn spośród 75, które zgłosiły się do eliminacji podzielono na cztery grupy: grupę A tworzyły reprezentacje Meksyku, ZSRR, Belgii i Salwadoru, grupę B Urugwaju, Izraela, Włoch i Szwecji, grupę C Anglii, Rumunii, Czechosłowacji i Brazylii, natomiast grupę D Peru, Bułgarii, RFNu i Maroko.

Jak dotąd słabo się sprawujący na Mundialach Meksyk, poradził sobie z wyjściem z grupy, po remisie z ZSRR 0:0, oraz pokonaniu Salwadoru 4:0 oraz Belgii 1:0. Równie dobrze poradziła sobie drużyna Związku Radzieckiego, która pokonała Belgię 4:1 oraz Salwador 2:0. Z kolei Belgia nie dała żadnych szans Salwadorowi, pokonując tę drużynę 3:0.

W grupie B, do awansu wystarczało jedno zwycięstwo oraz punkty z remisów. Tak wyjście z grupy zapewnili sobie Włosi, którzy pokonali tylko Szwecję 1:0, a zremisowali bezbramkowo z Urugwajem i Izraelem. Urugwaj natomiast pokonał Izraelczyków oraz przegrał ze Szwecją 0:1, dzieki czemu również mógł awansować. Mecz pomiędzy Szwecją a Izraelem zakończył się także remisem 1:1.

Komplet punktów zdobyli Brazylijczycy, co jest zasługą głównie Pelego i Jarzinho. Canarinhos wygrali wszystkie swoje mecze: z Czechosłowacją 4:1, z Anglią 1:0 oraz z Rumunią 3:2. W pozostałych meczach, Anglia pokonała Rumunię i Czechosłowację po 1:0, natomiast Czechosłowacja uległa druzynie rumuńskiej 2:1.

Podobnie jak Brazylia spisała się druzyna RFN, jednakże strzeliła ona więcej bramek. Niemcy pokonali Maroko 2:1, Bułgarię 5:2 oraz Peru 3:1. Peru z kolei, zwyciężyło z zespołem Bułgarii 3:2 i Maroko 3:0, natomiast mecz pomiędzy Marokańczykami a Bułgarami zakończył się remisem 1:1.

W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Niemcy potrzebowali dogrywki, aby móc zwyciężyć ostatnich Mistrzów Świata, Anglię. Ostatecznie drużyna z Wysp uległa 3:2. Tak więc rewanż za Mundial 1966 nie udał się. Smak porażki poznali także gospodarze, którzy musieli uznać wyższosć Włochów, przegrywając 1:4. Natomiast Brazylia wyeliminowała Peru, po zaciętym boju i wygranej 4:2, zaś Urugwajowi wystarczyła jedna bramka do pokonania ZSRR.

W półfinałach stanęli przeciwko sobie Włosi i Niemcy oraz Brazylijczycy i Urugwajczycy. Tym razem to Niemcy przegrali mecz po dogrywce, ulegając 4:3 zespołowi Włoch. Natomiast Brazylii żadna dogrywka potrzebna nie była, ponieważ Canarinhos gładko pokonali Urugwaj 3:1.

Niemcy potęgą w świecie piłki jednak byli i są do dziś, dlatego też zdobyli trzecie miejsce, po pokonaniu Urugwaju 1:0.

Nadszedł w koncu wielki finał. Odbył się on dzień po meczu o trzecie miejsce. Przeciwko sobie stanęły dwie drużyny, które gdzieś wcześniej w historii miały już dwukrotnie tytuł Mistrza Świata. Dlatego też, ten kto wygrał ów finałowy mecz, mógł na własność zatrzymać sobie statuetkę Złotej Nike. Pierwszą bramkę tego meczu zdobył Pele, strzelając efektownie głową. Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy, Włosi doprowadzili do wyrównania. Zawodnicy schodzili do szatni po pierwszej połowie przy stanie 1:1. Na kolejną bramkę trzeba było czekać do 66. minuty, gdy mocnym strzałem popisał się Gerson. Jemu zawdzięczamy także podwyższenie prowadzenia do 3:1, gdy podał piłkę do Pelego, a ten głową zaasystował ją do Jarzinho, który wpakował ją do italskiej siatki. Tym samym Jarzinho dokonał rzeczy, która jak dotąd nikomu więcej się nie udałą - strzelił bramki we wszystkich sześciu meczach finałów MŚ. "Złota Nike" trafiła do brazylijskiej federacji piłki noznej.

Królem strzelców został Gerd Mueller, który rywalom zaaplikował 10 goli. Warto wspomnieć także o Pele, który jako jedyny piłkarz został trzykrotnym Mistrzem Świata.

Zobacz najciekawsze momenty z Mundialu 1970:

Więcej o Mundialu 1970 przeczytasz na stronie Footballblog.pl

 
1 , 2