|
Blog > Komentarze do wpisu
Dziś relacja LIVE
KONIEC SPOTKANIA. Przegraliśmy 1:2, po dobrej grze i mnóstwie sytuacji. Przewidywałem 2:0 dla Australii, jest 2:1, czyli lepiej niż się spodziewałem. Ale rezultat ten sam. Do poprawy na pewno SKUTECZNOŚĆ. No i poćwiczcie w końcu te rzuty rożne i wolne, bo to sytuacje na objęcie prowadzenia, jak już nie umiecie strzelać z gry! 93 - żółta kartka dla Murawskiego. Nie zanosi się na remis. 91 - mecz zaczyna powoli przynudzać. Mimo to teraz niezły, trzeźwy strzał Grosickiego. Po chwili kolejny strzał Smolarka, Federici broni. 87 - rajd Grosickiego, ale koniec końców kończy się rożnym. Niewykorzystanym. 86 - Ebi spróbował głową, ale zbyt słabo, by strzelić. 81 - Iwański ma zmienić Jelenia. 77 - Jeleń mógłby strzelić, ale traci piłkę tuż przed polem karnym. 74 - dwie niemalże stuprocentowe okazje Polski w ciągu pół minuty. Lewy prosto w ręce bramakrza. Zaraz wejdzie Grosicki. A w tej chwili Boenisch znów mógł zaasystować, ale znów Smolarek niecelnie. 72 - no i Smolarek już miał pierwszą okazję. Zabrakło niewiele. 70 - no to mamy łatwiej. Czerwona kartka dla Emertona za nieprzepisowe przytrzymywanie Błaszczykowskiego. 68 - jeśli ktoś się szczególnie w tym meczu wyróżnia to na pewno jest to Boenisch. Właśnie konstruował kolejnąakcję ofensywną. A na boisko teraz wchodzi Smolarek. 65 - Błaszczu do Jelenia, Jeleń do Murawskiego i koniec na defensywie Australii. Jak na razie Australiczycy się bronią i dobrze im to idzie. A my konstruujemy akcje. Jeśli chcemy strzelać, to chyba trzeba się będzie decydować na strzały z dystansu. Czekam aż na boisko wejdzie Ebi i Grosicki. A w tym momencie wolny dla Polski. 61 - wolny dla Polski, Żewłakow w mur. 59 - z Bułgarią, Finlandią, Serbią, Ukrainą czy teraz Australią mielismy swoje sytuacje, których nie wykorzystywaliśmy. Teraz tym. Tym razem w niezłej sytuacji Błaszczykowski. Kolejny rożny dla Polski nie wykorzystany. Nie pamiętam już sam, kiedy ostatnio strzeliliśmy bramkę z tego stałego fragmentu gry. Zawodnicy Polski przeważają jak dotąd. Mimo to, od kilku chwil to jednak Australijczycy napierają, choć Tytoń broni. 51 - kolejna akcja Polaków, znów blisko strzelenia gola przez Błaszczykowskiego. 50 - mogła być bramka dla Polski. Lewy podał do Błaszczykowskiego, a Kuba głową próbował strzelić, niestety niecelnie. 47 - Boenisch oddawałstrzał na bramkę, ale niecelnie. Z kolei bramkarz Australii złapał piłkę jużza linią końcową, przez co sędzia podyktował rożny. 46 - zaczyna się druga połowa. *** Nie udaje się coś Żewłakowowi ten 99. mecz w Reprezentacji. Znając życie w następnych też zagra, pobijając rekord Grzegorza Laty, choć wyraźnie widać że ten piłkarz do Euro wysokiej formy już nie utrzyma. Może warto by było powierzyć mu zadanie takie, jakie Smuda przewiduje dla Frankowskiego - czyli bycie szkoleniowcem reprezentacyjnym dla obrońców (Frankowski z kolei ma szkolić napastników). Tak możnaby było jakoś konstruktywnie wykorzystać doświadczenie Żewłaka. *** Już mam kanał polskojęzyczny. Pierwsza połowa naprawdę ciekawa z obu stron - bo i Polska i Australia mają mnóstwo akcji i sytuacji strzeleckich. Póki co antybohaterem jest Michał Żewłakow - bo przy pierwszej bramce zawalił, a potem przez jego faul w polu karnym, sędzia podytkował karny. Połowicznym bohaterem i antybohaterem jest Robert Lewandowski - zdobył pierwszą bramkę, ale zawalił karnego dla nas. Boenisch popisał się asystą, ząs Tytoń kilka sytuacji wybronił. Nie wiem tylko, czy przy pierwszej bramce nie mógł zachować się lepiej. 46 - kolejna akcja Polski, ale strzał wysoko ponad bramką. Sędzia konczy pierwszą połowę. 45 - strzał Błaszczykowksiego (albo dośrodkowanie), bez problemu obroniony przez bramkarza gości 43 - kolejna akcja Polaków, ale jakby zagubili się w defensywie Kangurów. 41 - Piszczek kontuzjowany, po ofiarnej obronie piłki (został kopnięty w głowę). 37- akcja dla Socceroos, którą broni Tytoń, po czym szybki kontratak Polski, jednak też obroniony przez Schwarzera. Mecz rózni sięod spotkania z Ukrainą, bo obie drużyny grają dobrze i stwarzają mnóstwo sytuacji. Naprawdę niezłe spotkanie. 35 - znów zamieszanie pod bramką Australii, które mogłoby, powinno sięskończyć bramką. To chyba próbował strzelić Peszko. 33 - karny dla Polskim, po brutalnym zagraniu w polu karnym. Lewandowski miał strzelić, ale... nie strzelił!!! Jak raz mu się uda gol, to następne akcje spierdoli. 31 - nawet ciekawa akcja Polaków, ale tracimy piłkę na połowie rywala 29 - mógł być kolejny gol dla Australii, ale piłkarz tego kraju złapany na spalonym. 28 - akcja duetu Błaszczykowski - Lewandowski ,ale po faulu w polu karnym tracimy piłkę Oczywiście karny wykorzystany. Przegrywamy 2:1, przy obu golach zawinił Żewłakow. 25 - żółta kartka dla Żewłakowa i podyktowany karny. 23 - rzut rożny dla Australii i przez chwilę było groźnie. Na szczęście Tytoń piąstkuje. 22 - jak na razie mecz ciekawszy niż ten z Ukrainą. Obie strony atakują, mają swoje sytuacje i co najwazniejsze - swoje bramki. 20 - a teraz z kolei atak Australii, ale piłka przeleciała ponad bramką. 17 - GOOOOL! Lewandowski! A asystuje Boenisch. Na razie 1:1, może będzie 2:2? 16 - zamieszanie pod bramką Socceroos, ale nie strzelamy bramki, zresztą nawet nie oddajemy strzału. Z konieczności muszę oglądał kanał FOX TV, czyli po angielsku. Żewłakow dał się ograć jak dziecko, szkoda. 14 - no i tracimy bramkę! A nie mówiłem! Chwilowo mam problemy techniczne, ale zaraz wszystko powinno być w porządku. Na boisku, jak na razie dwie akcje, z których nic nie wynikło. 7 - Szpaku życzy Smudzie tylu meczów kadry, ile miał Piechniczek. Co jak co, ale Piechniczek to przynajmniej miał sukcesy. 5 - był już nawet rożny dla Polski. 2 - no dobra, mecz już trwa od dwóch minut. *** Pamiętacie sytuację sprzed roku? Dwa mecze na początku września. Pierwszy, ze Irlandią Północną, zremisowany 1:1, następny, ze Słowenią przegrany 0:3. Zaowocowało to zwolnieniem Beenhakkera przez Latę przed kamerami. Rok później remisujemy z Ukrainą 1:1. Czy z resztą będzie podobnie? *** Komentować będzie Szpakowski z Majdanem. Czyli czekać nas będą cytaty z "Tygodnika Kibica", "pierwsza jakże ważna akcja" oraz "piłkarz X pokazał jestem". *** W każdym razie na wygraną Polski nie licze. Skoro nie potrafilismy wygrać z przedostatnią drużyną Mundialu, to z drużyną lepszą teoretycznie też nie powinniśmy mieć szans. *** A Robert Lewandowski od pięciu meczów w kadrze nie strzelił gola. Dziś będzie szósty. Trzeba szybko zorganizować jakieś spotkanie z ogórkami, żeby mógł sobie podreperowć bilans bramek. Proponuję Guam, z którym Korea Północna w 2005 roku wygrała aż 21:0. *** Z Australią gramy po raz drugi (tylko, że pierwszy raz miał miejsce w czasie Igrzysk Olimpijskich, więc FIFA go nie liczy). Wówczas, pod wodzą Janusza Wójcika, wygraliśmy 6:1. Dziś stawiam raczej na 2:0 dla Australii.
*** Ze zgrupowania wyjechał Artur Sobiech. Jak tłumaczy Smuda, puścił go na mecz kadry U-21, żeby ratował jej honor w meczu z Hiszpanią. Zawsze to lepiej rozegrać cały mecz, niż bałamucić młodego chłopaka, by w dwóch meczach o pietruszkę zagrał przez minutę. Tylko szkoda, że Grzegorz Sandomierski przez ostatni tydzień marnował czas na zgrupowaniu kadry, zamiast trenować w Jagiellonii, przed ważnym meczem z Wisłą. A z drużyny Białej Gwiazdy nie został powołany nikt. Zwolennicy teorii spiskowych mogliby wysnuć wniosek, że Franz działa podejrzanie na korzyśc Wisły. *** Z Australią zagramy takim składem: Przemysław Tytoń - Łukasz Piszczek, Grzegorz Wojtkowiak, Michał Żewłakow, Sebastian Boenisch - Rafał Murawski, Sławomir Peszko, Dariusz Pietrasiak - Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski - Ireneusz Jeleń. Jak widać, trzy zmiany: Tytoń za Boruca, Peszko za Iwańskiego oraz Pietrasiak za Bandrowskiego. *** Może informację o tym podaję w ostatniej chwili, ale za to pewną: dziś na moim blogu kolejna relacja LIVE. Oczywiście z meczu Polska - Australia. wtorek, 07 września 2010, wankuwer
Tagi:
Polska
|