Z pierwszej piłki
Blog > Komentarze do wpisu

Minął weekend - podsumowanie

Czwarta kolejka Ekstraklasy za nami. W lidze robi się ciekawie - może nie na boiskach, ale na pewno w tabeli.

Kolejka rozpoczęła się od wygranej Korony 1:0 ze słabiutką Cracovią. Zwycięstwo dał niezawodny Andrzej Niedzielan, który zdobył czwartego już gola. Z kolei dla krakowskiego klubu jest to już czwarta porażka - samo dno tabeli z dorobkiem 0 (słownie: zero) punktów. Upada chyba mit młodego, zdolnego szkoleniowca jakim jest Rafał Ulatowski. W każdym razie Cracovii będzie bardzo trudno się utrzymać, już kolejny sezon z rzędu.

Inny młody szkoleniowiec, Maciej Skorża, też na razie nie ma powodów do zadowolenia. Legia, która w tym sezonie miała być Wielką Legią, zawodzi. Przegrana 0:2 z zespołem, który stracił kilku podstawowych zawodników to kolejny cios dla klubu z Łazienkowskiej. Czego brakuje Legii? Pieniądze są, zawodnicy nowi (którzy mieli być zdolni i dawać Legii zwycięstwa) są, trener mogący się pochwalić dwukrotnym Mistrzostwem Polski także. A Legia gra beznadziejnie, jeśli wygrywa to fuksem, bramkarz jest chyba najsłabszym ogniwem tego zespołu. Na przeciwnym biegunie znajduje się trener, Maciej Bartoszek, którego Bełchatów gra nadspodziewanie dobrze. Marcin Żewłakow znowu strzelił dwa gole.

Udał się debiut Robertowi Maaskantowi, nowemu trenerowi Wisły. Styl gry nienajlepszy i dlatego należy go poprawić, by mieć pewność kolejnych zwycięstw, a nie liczyć na farta. Bo Wisła z jednym z najsłabszych zespołów, Polonią Bytom,  wygrała 2:1. Gole zdobyli Małecki i Żurawski, czyli jedni z niewielu Polaków na boisku. Brawa dla trenera, że odważył się posadzić na ławce Brożków i nie wpuścił ich przez cały mecz.

Pierwsze punkty straciła Polonia Warszawa, jak dotąd lider tabeli oraz rewelacja sezonu. Chyba aż nadto widoczny był brak Adriana Mierzejewskiego. Gola nie zdobył ani Smolarek, ani Sobiech, ani Gołębiewski, czyli najgroźniejszy atak Ekstraklasy. Wiadomo już, że ów atak groźniejszy nie będzie, ponieważ Dawid Nowak z gry w Polonii zrezygnował. Wynik spotkania Widzew - Polonia 0:0.

Lech przegrał z Jagiellonią, co nie dziwi, ponieważ niedawno jeszcze odniósł poznański klub porażkę z Jagą w meczu o Superpuchar Polski. Tym razem było podobnie, ponieważ gola strzelił również Tomasz Frankowski. Swoje trafienie dołozył także Kamil Grosicki, który zaliczył asystę przy pierwszym golu. Wiele wskazuje na to, że był to ostatni mecz w sezonie dla Grosika - ponieważ zmienić ma klub - na Aris Saloniki. Grosicki i Kupisz dostali takze wczoraj powołania do kadry - więc nareszcie spełni się to, o co apelowałem od dawna.

Wielkie derby Śląska za nami. Wielkie chyba tylko ze względu na tradycję i historię, ale i tak jedno z ciekawszych spotkań kolejki. Górnik wygrał 1:0, pokonując Ruch Chorzów. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Mariusz Magiera. Tym samym warto pogratulować klubowi z Zabrza, bo jako beniaminek zdołał pokonać 3. zespół Ekstraklasy z minionego sezonu. Ale prawda też jest taka, że oba zespoły znacznie zmieniły się w ciągu ostatnich miesięcy.

W pozostałych meczach Lechia pokonała 2:0 Śląsk Wrocław, a Zagłębie Lubin wygrało 1:0 z Arką Gdynia.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010, wankuwer